Wraz z modą na rzucanie palenia popularne stały się też elektroniczne papierosy. Argumentów na ich stosowanie jest całkiem sporo – nie wytwarzają dymu papierosowego przeszkadzającego innym ludziom i nie posiadają wielu substancji toksycznych obecnych w zwykłych papierosach. Z tym wszystkim, rzecz jasna, łatwo się zgodzić. Często jednak producenci e-papierosów chwalą się, że przy ich pomocy można w ogóle zerwać z nałogiem. Czy jest to prawda czy tylko kolejna reklamowa zagrywka?
Według producentów wygląda to tak – na początek kupujemy elektronicznego papierosa z mocnym wkładem, by później kupować coraz słabsze, zawierające coraz mniejszą dawkę nikotyny. Ostatecznym efektem ma być całkowite zaprzestanie palenia. Warto sobie jednak uświadomić, że e-papierosy to nie magiczna różdżka, ale szansa na rzucenie palenia. Jak każdą szansę, tak i tę możemy dobrze wykorzystać lub zupełnie zaprzepaścić. Jeżeli np. powiemy sobie, że cały dzień korzystamy z e-papierosa, a wieczorem zapalimy dwa zwykłe, to nigdy nnie osiągniemy zamierzonego rezultatu. Trzeba więc konsekwentnie trzymać się wyznaczonych zasad i wykorzystać e-papierosa zgodnie z jego przeznaczeniem. Może on się okazać bardzo pomocny, jeśli tylko nasza wola zerwania z nałogiem będzie dostatecznie silna.
- Uzależnienie od hazardu
- Grupy wsparcia dla uzależnionych
- Ustawa ograniczyła wolność obywateli
- Czy elektroniczny papieros pomaga rzucić palenie?
- Rzucamy palenie
- Środki pomocne w rzuceniu palenia
- Czarna statystyka o narkotykach
- Chcesz rzucić palenie? Daj sobie wbić igłę
- O sposobach na zniechęcenie palaczy
- Współczesne uzależnienie potencjalnie „dla” każdego
- Informacje o Blogu